Miesiąc: Lipiec 2015

Radiografia cyfrowa, czyli radiowizjografia

We współczesnym gabinecie stomatologicznym trudno jest uwierzyć, że jeszcze pięćdziesiąt lat temu ludzie we wschodniej Polsce chodzili usuwać zęby do kowala, a nawet jeszcze przed dekadą zdarzało się, że z niektórych gabinetów dentystycznych dochodził dziwny zapaszek spalenizny powodowany nieadekwatnym sprzętem do borowania. W dzisiejszych czasach stomatolog wykorzystuje technologię, która czasami jest wprost nie do pomyślenia i nawet jeśli niektóre rzeczy nie są dla nas żadnym zaskoczeniem, sposób ich wykonania i realnego wykorzystywania przez lekarza jest już naprawdę imponujący. Jedną z takich imponujących technik jest metoda obrazowania, którą określa się trochę nieprecyzyjnie, jako radiowizjografia.

Mówimy, że jest to nieprecyzyjne określenie, bowiem mianem radiowizjografii powinno się nazywać tylko niewielką część urządzeń dostępnych na rynku, gdyż jest to zarejestrowana nazwa towarowa jednej z firm, która co warto wiedzieć, technologię stworzyła. Prawidłowe określenie, które pewnie i tak już się w naszym kraju nie przyjmie, to radiografia cyfrowa. Jest to określenie wyjątkowo trafne, ponieważ dokładnie informuje nas o tym, w jaki sposób działa. Mamy tutaj do czynienia z radiografią, czyli z wykonywaniem zdjęć rentgenowskich. Nie są to jednak zwykłe zdjęcia, w których wykonuje się napromieniowanie specjalnej kliszy, a obraz uzyskuje się dzięki temu, że niektóre ludzkie tkanki wchłaniają więcej promieniowania, inne mniej, a przez inne promienie X w zasadzie bez problemu przechodzą i nie są rozpraszane. Radiowizjografia opiera się oczywiście na tej samej głównej zasadzie, czyli na przechodzeniu promieni X przez ludzkie tkanki, ich wyłapywanie na specjalnym sensorze i dokonywanie odczytu, ale zamiast ujęcia analogowego, mamy tutaj zdigitalizowane podejście do całego procesu.

W praktyce oznacza to, że za pomocą radiografii cyfrowej możliwe jest dokonywanie szybkich, dokładnych i co bardzo ważne, zapisanych w formacie cyfrowym zdjęć. Obrazowanie jest znacznie szybsze, pozwala na wyświetlenie zdjęcia na ekranie komputera dołączonego do zestawu, albo na specjalnym monitorze należącym go samego sprzętu obsługującego radiografie cyfrową, jak też możliwa jest obróbka zdjęcia już w czasie jego wykonywania. Ciekawostką dla pacjenta niech będzie fakt, że stomatolog może mu takie zdjęcie pokazać zaraz po wykonaniu w kolorze.

 

Estetycznie prezentujące się asystory stomatologiczne

Kiedy przeglądamy ofertę sklepów dostarczających nam asystory stomatologiczne, zazwyczaj zwracamy w pierwszej kolejności uwagę na ich stronę estetyczną. Jesteśmy w końcu ludźmi – wzrokowcami, dla których to właśnie wzrok jest najważniejszym narzędziem poznania – a do tego producenci bardzo się starają, by ich produkty przyciągały wzrok w jak największym zakresie. Mówiąc prościej, wszelkiego rodzaju szafeczki jeżdżące za nami w czasie pracy są ładne, czasami lekko fikuśne, kolorowe i do tego ich ogólna stylistyka dobrze wpisuje się w dzisiejsze standardy odpowiednio wyglądającego gabinetu stomatologicznego. Dobry wygląda to jednak też czystość, która naturalnie jest zachowana w stopniu idealnym na zaoferowanych nam zdjęciach produktów, ale w praktyce może być już z tym zdecydowanie gorzej.

Zachowanie czystości, jeśli chodzi o asystory stomatologiczne, to absolutny priorytet. Jak wszystkim stomatologom musi być wiadomo, istnieją ku temu specjalne normy, przekroczenie których będzie miało poważne konsekwencje dla lekarza, ponieważ może mieć jeszcze gorsze skutki dla pacjenta. W praktyce najważniejsze będzie dla nas to, czy asystory stomatologiczne łatwo się czyści, ponieważ nie ma najmniejszej możliwości, by nie powstały na nich zabrudzenia, a do tego i tak musimy zawsze założyć, że one tam są nawet wtedy, kiedy ich nie widzimy.

Łatwość czyszczenia oceniać możemy bardzo szczegółowo, ale najważniejsze są dwa elementy. Przede wszystkim, jest to gładkość powierzchni i ich odporność na przyjmowanie płynów, zanieczyszczonej wody. W tej kwestii najlepiej jest widzieć przedmiot, nad którego zakupem się zastanawiamy i przejechać po nim ręką. Bardzo łatwo zauważyć, czy będzie spełniał stawiane przed nim wymagania. Druga kwestia to sprawa wszystkich zgięć i rogów. Jak można zauważyć, klasycznych rogów w tego typu sprzęcie już właściwie nie ma, ponieważ gromadziły się tam gigantyczne ilości brudu i zamiast zagięć postanowiono korzystać z zaokrąglonych powierzchni banalnie prostych do czyszczenia. Nie oznacza to oczywiście, że można zrezygnować ze stosowanych regularnie do tej pory środków czystości albo zmniejszyć częstotliwość czyszczenia, ale na pewno czynność będzie łatwiejsza, będzie zabierała mniej czasu, a pomiędzy nimi będzie można się mniej przejmować o następstwa posiadania ubrudzonego w czasie pracy asystora.